Blog > Komentarze do wpisu

Toy Story 3 i Shrek 4ever

Dzisiaj o 2 bajkach, które bardzo się spodobały mnie i mojej rodzinie. Wymagająca widownia, oprócz mnie i męża, składała się z 15-latki, 13-latka i tego najbardziej wymagającego, czyli 1,5-rocznego bobasa :) Trafić w tak rozbieżne gusta nie jest łatwo, ale bajki egzamin zdały, a świadczy o tym ilość powtórnych odtwarzań (co dla rodziców już nie jest takie zabawne).

Od razu się przyznam, że pierwszą część ogłądałam kątem oka, a drugiej wcale. W niczym to jednak nie przeszkodziło. Historia się zaczyna od wybiegu zastosowanego przez zabawki Andy'ego, by zwrócić na siebie jegoż uwagę. Niestety, bezowocnego - Andy ma 17 lat i właśnie zamierza opuścić dom rodzinny, by wyjechać na uczelnię. Co się stanie z jego zabawkami? Zostaną sprzedane, oddane komuś innemu, przerzucone na strych czy zwyczajnie wyrzucone? Tak czy inaczej, przygód będą miały wiele. Przede wszystkim jest zabawnie, ale i łezka w oku się może zakręcić - córka i ja uroniłyśmy swoją porcję, i chociaż powód niby ten sam, jednak spojrzenia na niego trochę różne: ona właśnie wkroczyła w ten niepewny okres, co się znajduje między dzieciństwem a dorosłością, ja zaś już przeczuwam szybkie jej wyfrunięcie z domowych pieleszy...

Jeśli chodzi o Shreka, to jedynka była świetna, dwójka możliwa, a trójka pozostawiała do życzenia. Tak już bywa, że najlepsza część historii odbywa się zanim padną słowa "żyli długo i było im zielono". By kolejna część się udała, należałoby się cofnąć do czasu sprzed tych słów. Tak właśnie jest w czwartej części. I słusznie.

środa, 23 lutego 2011, wwgnika
Tagi: animacja 2010

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: