Blog > Komentarze do wpisu

Kalafior, rosól, pulpet, jeż

Z dobrej książki przeczytanej jakiś czas temu (w tym przypadku jest grubo ponad rok) pamiętam przede wszystkim nie wydarzenia, czy postaci, ale uczucie towarzyszące mi w czasie lektury. Z kolejnych części "Jeżycjady" wciąż czerpię to niesamowite ciepło i trochę nostalgii - jakbym na chwilę trafiła do własnego dzieciństwa i przespacerowała się ulicami mojego miasta. To nic, że Grodno to nie Poznań. Pewne rzeczy są ponad czasem i ponad przestrzenią.

niedziela, 15 lipca 2012, wwgnika

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/15 21:08:34
i ponad wiekiem, niby nie jestem targetem, a czym i ja każdą nową część
-
2012/07/16 21:52:25
dokładnie :)