Zakładki:
0. W planach (to, czego nie ma na lubimyczytac.pl)
1. Przeczytane w 2015
2. Przeczytane w 2009 lub wcześniej
2. Przeczytane w 2010
2. Przeczytane w 2011
2. Przeczytane w 2012
2. Przeczytane w 2013
2. Przeczytane w 2014
3. Słowniki etc
4. Poradniki
Czytam innych
Filmy
Filmy ulubione
Od zmierzchu do świtu
Seriale

piątek, 08 kwietnia 2011

Chyba niezbyt szczęśliwie się składa, że jest to lektura dla gimnazjum. Zapytałam córkę, czy jej się podobało, to przewróciła oczami i wyjęczała "beznadziejne!". Trudno mi ją winić tutaj za cokolwiek, skoro sama przeczytałam dopiero teraz. Ot, miałam w czasach  szkolnych taki okres buntu, kiedy czytałam książki tylko i wyłącznie białoruskie, którym w szkole mało poświęcano uwagi. Nie żałuję absolutnie, że je czytałam. Szkoda jednak, że nie czytałam też innych. Chociaż z drugiej strony - pewnie gdybym wtedy przeczytała "Starego człowieka", wyjęczałabym to samo, co córka. Nic się nie dzieje, stary kubański rybak Santiago wyrusza w morze, by dorwać większą sztukę, nie wiadomo, po co się męczy, a przy tym gada do siebie. Tak bym wtedy to odebrała niechybnie. A teraz? Trochę się zmieniło od tamtych czasów: czytając, popadałam w jakiś trans i czułam, że wszystko mnie w tej historii urzeka - i szacunek do starego ze strony wdzięcznego chłopaszka, i walka o swoje pomimo ograniczeń wieku, a już szczególnie ta gadanina do siebie, tak dużo mówiąca o charakterze bohatera. Już nie jestem nastolatką z głową w chmurach, co raz bliżej mi do refleksji na temat starości i umierania, już nie raz czuję, że fizycznie nie potrafię pewnych rzeczy, które kiedyś przychodziły z łatwością. Patrzę na staruszków wokół i zastanawiam się, co jest  w tym wieku gorsze: niemoc fizyczna czy psychiczna, nie daj Panie obu naraz! Starość, która na nas czeka (jeśli czeka), jest niepokojącą tajemnicą, a bycie obciążeniem dla bliskich, często upokorzenie, nie napawa optymizmem. Z drugiej strony mnóstwo jest wspaniałych przykładów godnej starości i staruszków wzruszająco młodych duchem! Bohater pewnej białoruskiej książki twierdził, że nie jesteśmy naprawdę starzy dopóki interesujemy się tym, co nowe, i chcemy się jeszcze czegoś nauczyć. Stary człowiek Hemingwaya pewnie by powiedział, że nie jesteśmy naprawdę starzy, dopóki chcemy złapać tę naszą rybę i gotowi jesteśmy z nią i o nią walczyć. Obyśmy mieli tyle sił, co Santiago!