Zakładki:
0. W planach (to, czego nie ma na lubimyczytac.pl)
1. Przeczytane w 2015
2. Przeczytane w 2009 lub wcześniej
2. Przeczytane w 2010
2. Przeczytane w 2011
2. Przeczytane w 2012
2. Przeczytane w 2013
2. Przeczytane w 2014
3. Słowniki etc
4. Poradniki
Czytam innych
Filmy
Filmy ulubione
Od zmierzchu do świtu
Seriale

czwartek, 20 czerwca 2013

Wiedziałam, czego szukam w tej książce. "Zamówiłam" ją świadomie jako prezent od przyjaciół. Nie zawiodłam się. MM, a właściwie Norma Jeane Mortenson, zwraca się do czytelnika przejmującym szeptem. Mówi o samotności i lęku, ale widzimy też pracę nad sobą - ciężką, żmudną, odważną. Słuchając jej, sama mam ochotę mówić o tej zagubionej dziewczynce szeptem. Albo nie mówić wcale, tylko czuć pokrewieństwo z jakąś cząstką jej zranionej duszy...

-*-

"Tylko cząstka nas

może dotknąć cząstki drugiego człowieka -

czyjaś prawda jest tylko

czyjąś prawdą - niczym więcej.

Możemy dzielić się jedynie

cząstką którą inni są zdolni zrozumieć

i tak oto jesteśmy

prawie zawsze sami.

Jako że najwyraźniej tak się dzieje

również w naturze - w najlepszym razie

nasz rozum mógłby zająć się szukaniem

samotności drugiego człowieka"

-*-

"Nie ma się czego bać oprócz lęku"

-*-

"Samotności - bądź cicho"

-*-

"nie całuj mnie, nie nabieraj mnie, jestem tancerką, która nie umie tańczyć"

-*-

"Kiedy jedno chce być samo (...), to znaczy, że drugie musi trzymać się na odległość."

-*-

Czytanie Fragmentów zajęło mi zaledwie wieczór i ranek. Cieszę się, że znam angielski - dzięki temu mogłam porównywać oryginał z interpretacją tłumacza. Czasami z tą interpretacją nie do końca się zgadzałam. Ale to chyba nawet lepiej, bo zapiski MM nie są jednoznaczne.

Trochę się namęczyłam z powodu rozmiaru tego wydania, jednak jest to całkowicie usprawiedliwione jego zawartością - dużymi pięknymi zdjęciami MM, skanami jej zapisków, gdzie widzimy wszystkie wahania, skreślenia, zagmatwania. Na końcu znajdujemy wart ze wszech miar uwagi suplement: książki z biblioteki MM, mowa pogrzebowa Lee Strasberga, krótka biografia i notki o literatach w jej otoczeniu.

Głaszczę matową (bardzo takie lubię!) okładkę i nie zamierzam odkładać daleko. Wiem, że będę wracać...

 

środa, 19 czerwca 2013

Autorka to wrocławianka, z wykształcenia historyk i politolog, zafascynowana Dolnym Śląskiem, jego historią i przyrodą. Akcja powieści jest zamknięta w klamrę czasową koniec drugiej wojny/rok 1989. Na fali rozpoczynających się przemian ludzie zaczynają zmieniać swoje życie. Jedni zaczynają dążyć do spełnienia swoich marzeń i pasji, inni chcą dorobić się w niespokojnych czasach i zabezpieczyć sobie dostatnią przyszłość za wszelką cenę. Legenda skarbów nagrabionych przez Niemców, które wciąż mogą pozostawać w sekretnych miejscach, jest inspiracją zarówno dla jednych, jak i drugich...

Sympatycznie się to czyta, bohaterowie są wiarygodni, atmosfera końca PRLu nawiewa nostalgię (nie ustrój tu dla mnie przyczyną, tylko czasy młodości), przygody, intrygi i skarby, miłość i zdrada - wszystko na miejscu. Przyjemna lektura, doprawiona faktami historycznymi - sama autorka przyznaje, że jednym z celów jej pisarstwa jest "przemycenie" odrobiny polskiej historii do młodych głów. Cóż, cel szczytny, oby tak było. Polecam jednak wszystkim :)

niedziela, 16 czerwca 2013

Eh, przeczytałam/wymęczyłam wreszcie wszystkie trzy. Aż się dziwię swojej cierpliwości do tej "sensacji roku". Sensacyjna była z pewnością nuda, towarzysząca mi w trakcie czytania. Dziwię się, że ktoś mógł coś takiego napisać. Ale pewnie po prostu się opłacało.

Pierwsza część jest kompletnie pozbawiona fabuły - normalnie jak w filmach porno. Dwie pozostałe może i miały jakiś potencjał, ale został zaprzepaszczony. Wyraźnie zainspirowane to przez "Zmierzch", choć nie chodzi o wampiry, ale też o "ciemną siłę". A znając "Zmierzch", można domyślić się zakończenia i to dość prędko, więc chyba nie zdradzam za dużo. Jest to literatura stricte użytkowa  - na pobyt w szpitalu, na totalne zmęczenie lub kaca. Nie wymaga myślenia, ani skupienia, ani nie wywołuje emocji. Tyle w temacie, już dość poświęciłam czasu temu 'dziełu'.

Poniżej linki do recenzji każdej części z osobna, nie moich, ale znacznie lepszych od samych powieści, więc polecam:

50 odcieni irytacji

50 odcieni lukru

Najgorsze oblicze Greya